Jedno kliknięcie po zabezpieczeniu telefonu – i cała sprawa poszła w piach

Jedno kliknięcie po zabezpieczeniu telefonu

i cała sprawa poszła w piach

Sprawa wyglądała idealnie.

Telefon zabezpieczony zgodnie z procedurą.
Dane zgrane.
Prawnik był przekonany, że to formalność — wyrok w kieszeni.

Problem pojawił się później.

Ktoś — w dobrej wierze.
Często prawnik albo technik.
Uruchomił telefon po zabezpieczeniu.

Bez trybu samolotowego.
Bez izolacji Faradayem.

System zrobił dokładnie to, co miał zrobić:
synchronizacja w tle, aktualizacja usług, zapisy systemowe.

Część kluczowych danych została nadpisana.

W sądzie padło jedno pytanie:

„Czy możemy ufać tym dowodom?”

Nie mogliśmy.

Sprawa wróciła na początek.
Miesiące pracy — stracone.


Informatyka śledcza to nie magia

To procedura, dyscyplina i świadomość ryzyka.

Zawsze:

Jedno kliknięcie może kosztować:

Dlatego powtarzam od lat:

Dowód cyfrowy psuje się najczęściej
nie przez przestępcę,
tylko przez brak wiedzy.


Pełny opis sprawy

Case z opinii biegłego z zakresu informatyki śledczej


1. Kontekst sprawy

Sprawa dotyczyła postępowania sądowego, w którym telefon komórkowy stanowił kluczowy nośnik dowodów cyfrowych.
Na urządzeniu znajdowały się m.in.:

Telefon został zabezpieczony na wczesnym etapie postępowania i przekazany do dalszych czynności procesowych.

Na tym etapie wszyscy uczestnicy postępowania byli przekonani, że materiał dowodowy jest kompletny i bezpieczny.


2. Błąd proceduralny

Po fizycznym zabezpieczeniu telefonu doszło do nieprawidłowej czynności technicznej:

Czynność ta została wykonana w dobrej wierze – najczęściej przez osobę techniczną lub prawnika, który chciał „sprawdzić urządzenie” lub „upewnić się, że wszystko działa”.


3. Skutek techniczny

Po uruchomieniu urządzenia system operacyjny wykonał automatyczne operacje w tle, m.in.:

W efekcie:


4. Konsekwencje procesowe

W toku postępowania sądowego pojawiło się fundamentalne pytanie:

„Czy możemy mieć pewność, że przedstawione dowody odzwierciedlają stan urządzenia z chwili zdarzenia?”

Na podstawie analizy biegłego należało stwierdzić, że:

W praktyce oznaczało to:


5. Wnioski biegłego

Ta sprawa pokazuje jednoznacznie, że:

Dowód cyfrowy najczęściej nie ulega zniszczeniu przez działanie przestępcy,
lecz przez brak wiedzy proceduralnej po stronie uczestników postępowania.

Informatyka śledcza nie jest magią ani „odzyskiwaniem danych na życzenie”.
To ścisła procedura, w której liczy się:


6. Zasady, które mogły zapobiec problemowi

W tej sprawie wystarczyło konsekwentnie zastosować podstawowe reguły:

Jedno kliknięcie „włącz” okazało się droższe niż najbardziej skomplikowana ekspertyza.


7. Podsumowanie eksperckie

Ten case jest dziś wykorzystywany jako materiał szkoleniowy i ostrzegawczy dla kancelarii oraz organów procesowych.

Pokazuje on jasno, że:


8. Kontakt – zanim ktoś kliknie „włącz”

Jeśli w Twojej sprawie pojawiają się dowody cyfrowe:

warto skonsultować się przed wykonaniem jakiejkolwiek czynności technicznej.

Jeśli masz sprawę z dowodami cyfrowymi napisz zanim ktoś kliknie „włącz”.

📧 biuro@wichran.pl
📞 +48 515 601 621

Piotr Wichrań
Biegły sądowy z zakresu informatyki
Ekspert Informatyki Śledczej i Cyberbezpieczeństwa IT/OT